Drukuj
wtorek, 07 kwietnia 2020 14:22

Ksiądz Grzegorz Wąsowski opowiada: Prezentujemy sztukę - Zapomniane symbole czasu Wielkiego Tygodnia i Wielkanocy.

Przedmowa: Zbliża się Wielkanoc. Wiele wieków chrześcijaństwa pozostawiło po sobie dzieła sztuki, posługujące się swoistym kodem, czyli treściami głębszymi niż obraz. Dwa takie przekazy, zapomniane już w tradycji świętowania pragnę niniejszym przypomnieć.

Presentatio Christi Scena przedstawia złożenie do grobu Chrystusa, motyw tegoż przedstawienia zaczerpnięty jest z kart Ewangelii. Tradycyjnie świadkami wydarzenia jest Maria umieszczana z lewej strony oraz św. Jan Apostoł z prawej strony, czasem całujący dłoń Jezusa. U stóp zmarłego klęczy Maria Magdalena. Ciało Chrystusa podtrzymywane jest przez Nikodema i właściciela grobu Józefa z Arymatei. Bezwładne ciało podtrzymywane jest tak, by osoba oglądająca obraz mogła zobaczyć je en face. Ta poza zwłok miała mistyczne przesłanie, które można zawrzeć w krótkim stwierdzeniu – prezentujemy ci umęczone ciało Zbawiciela. Jest to jednocześnie gorzki wyrzut: Zobaczcie, coście mu zrobili. Motyw presentatio Christi był niezwykle popularny w ołtarzach i malowidłach o tematyce pasyjnej. Warto przyjrzeć się ołtarzom poprotestanckim. Ten wątek przetrwał reformację, co więcej chętnie wykorzystywano go w głębokim przeżywaniu Wielkiego Tygodnia. Proponuję arcydzieło do obejrzenia: Rogier van der Weyden - Złożenie do grobu.

Noli me tangere. Tematyka została zaczerpnięta z Ewangelii św. Jana (J 20,14-18) gdzie opisane zostało spotkanie Marii Magdaleny z Chrystusem przed otwartym grobem. Początkowo Maria wzięła Jezusa za ogrodnika, lecz później rozpoznała w nim Zmartwychwstałego, wypowiadając z zachwytem Rabbuni (mistrzu kochany) Gdy chciała go dotknąć, on przemówił do niej słowami Noli me tangere (Nie dotykaj mnie lub Nie zatrzymuj mnie). Tradycyjny sposób przedstawienia sceny rozgrywał się w pobliżu grobu, lub na drodze o poranku. W scenie widzimy spotkanie Chrystusa z Marią Magdaleną. Kobieta pada na kolana w hołdzie uwielbienia. Jezusa okrywa biały całun, w którym został pochowany. Tego typu scena dzieliła spotkanie świata Bożego i ludzkiego. Oba światy spotkają się po wstąpieniu Jezusa do Ojca, które jeszcze ma nastąpić. W ręku Jezusa artyści umieszczali motykę, co miało nawiązywać do słów Jana, iż Maria nie poznała swego Pana, bo wzięła go za ogrodnika. Gest Magdaleny, jej pełen miłości wzrok skierowany na Jezusa, daje wrażenie intymności sceny wyrażonej w bliskości dwóch osób i radości ze spotkania. Nawiązuje ona do dialogu z biblijnej księgi Pieśni nad pieśniami : Szukałam tego, którego kocha me serce. Temu z mistycznego punktu widzenia miały służyć obrazy Noli me tangere. Spotykamy Chrystusa żywego, świat Boży spotyka się z ludzkim. Nadal są niezależne lecz sobie bliskie. Rozumiano ten fakt wiary od początku chrześcijaństwa. Istotą chrześcijaństwa jest spotkanie z Chrystusem żywym, świat Boski spotyka się ze światem ludzkim. Pierwsza przeżyła takowe Maria Magdalena. Proponuję obejrzeć arcydzieło: Fra Angelico - Noli me tangere.